Mój przebój wakacji 2013: „Copacabana”
Są takie kawałki, przy których nie mam potrzeby nic tłumaczyć. Nie dlatego, że “brakuje słów”, tylko dlatego, że to się odpala poza gadaniem.
Revlovers – „Copacabana” trafia mi dokładnie w tę część głowy, gdzie robi się jasno. Lekko, ciepło, jakby ktoś odkręcił lato o jeden klik w prawo. I nagle nie trzeba mieć planu na wieczór, bo planem jest to, że ten numer leci.
Dla mnie przebój wakacji 2013. Taki, który działa nawet wtedy, kiedy wakacje są już trochę “po godzinach”.
![]() |
| Revlovers – „Copacabana” |
Jeśli też masz jeden utwór, który Ci robi całe lato w trzy minuty — to w sumie zazdroszczę (i chcę tytuł).




Komentarze
Prześlij komentarz