Mój TOP 20, tydzień 1: Waglewski przejął ster
![]() |
| Waglewski Fisz Emade - Matka Syn Bóg |
Zaczynam małą zabawę: Mój TOP 20. Tydzień pierwszy, czyli ten moment, kiedy jeszcze udaję, że będę konsekwentny i że to będzie „regularna seria”. (Zobaczymy.)
Ten tydzień i tak ma jednego bohatera. Waglewski, Fisz, Emade – „Matka Syn Bóg”. Na pierwszym miejscu, bez dyskusji. Pewnie dlatego, że byliśmy na koncercie Waglewskich w Kętach i… no cóż, czasem koncert robi z człowiekiem coś prostego: wracasz do domu, a w głowie nadal gra. I nagle wszystko inne jest tylko „między” kolejnymi odsłuchami.
W ogóle ten zestaw ma dziwną dynamikę. Z jednej strony mrok i gęstość (Fever Ray potrafi człowieka ustawić do pionu jednym refrenem), z drugiej strony totalny wygłup (tak, Ylvis tu jest i nie zamierzam się tłumaczyć). A pomiędzy: Makowiecki, trochę francuskiego dramatu Dalidy, odrobina chilloutu spod znaku Buddha-Bar, i Skubas, który mi siedzi w głowie wyjątkowo mocno.
Dobra. Lista.
Mój TOP 20 – tydzień 1
- Waglewski – Ojciec
- Waglewski – Trupek
- Waglewski – Syn
- Fever Ray – If I Had A Heart
- Tomasz Makowiecki – What's New in Heaven
- Prefab Sprout – The Best Jewel Thief in the World
- Edyta Bartosiewicz – Italiano
- SKUBAS – Nie Pytaj
- The Cinematic Orchestra – That Home
- Ylvis – The Fox
- Mark Preston – Magnolia - Intro
- Waglewski – Pocisk
- Dalida – Bang Bang
- Tomasz Makowiecki – A Summer Sale
- Buddha-Bar – Playa Blanca Dream by Buddhattitude
- Czesław Śpiewa – Słońce
- Crystal Fighters – LA Calling
- Spa & Spa – Mantra
- Kari Amirian – My Favourite Part
- SKUBAS – Wilczełyko
A gdyby ktoś mnie przycisnął do ściany i kazał powiedzieć jednym zdaniem, co wygrało ten tydzień: „Matka Syn Bóg” i ten koncert w Kętach, który jeszcze nie chce się ze mnie odkleić.




Komentarze
Prześlij komentarz