Grzywka mi powiedziała: ja jestem!
Dziś pojechaliśmy nad Sołę. Trochę wiało, ale nie aż tak, żeby grzywka ot tak, sama z siebie, wywinęła mi się „na Danusię”. Bez przesady. Są jakieś granice meteorologii i godności człowieka.
Prawdę mówiąc, to arcydzieło fryzjerstwa wiatrowego powstało już w drodze nad Sołę, podczas jazdy na rowerze. Jechałem sobie spokojnie, a wiatr uznał, że czegoś mi brakuje. Charakteru? Dramatu? Polityczno-kabaretowego sznytu na czole?
Raczej wszystkiego naraz.
No i stało się.
![]() |
| Fryzura z własną osobowością. |
Grzywka poszła bokiem, potem do góry, potem chyba sama podjęła decyzję o dalszej karierze. Ja już nie miałem na to wpływu.
Kto ogląda „Szymon Majewski Show”, ten pewnie kojarzy ten cały kabaretowy blok z parodiami znanych osób. Tam wszystko jest trochę przerysowane, trochę głupie, trochę genialne i często nie wiadomo było, czy śmiać się z postaci, z telewizji, czy z samego siebie, że się to ogląda z takim zaangażowaniem. Ja to lubię i na to czekam.
Najbardziej przemawia do mnie Danusia, inspirowana Danutą Hojarską. Postać zrobiona tak, że wystarcza, żeby się pojawiła, i już czekam na awarię. Róż, energia, mina „nie podchodź bez pozwolenia” i to jej słynne „Ja jestem!”. Weszło do mojej głowy i tam zostało. Jak reklama proszku do prania, tylko bardziej niebezpieczne, bo się pieni bez opamiętania.
Pomimo tego, że jest to tylko inspiracja, a nie żadna dokładna kopia, aktorka zrobiła z Danusi osobny byt. Taki telewizyjny żywioł. Danusia nie wchodziła do sceny. Danusia ją zajmowała. Siadała, mówiła swoje i człowiek od razu wie, że porządek świata został naruszony.
Dzisiaj ten porządek narusza moja grzywka.
No nic, stało się. Jest i tyle. Ale za to jaka forma! Taka wyczesana, idealnie ułożona Danusia.
Prawie słyszę to charakterystyczne:
„Ja jestem!”.
I faktycznie była.
Na mojej głowie.
![]() |
| Danusia w stanie gotowości. |
Foto: Na rower czas - bo rower zawsze wygląda niewinnie, dopóki nie zacznie współpracować z wiatrem przeciwko człowiekowi.
Foto: Bez fryzury - dla równowagi, żeby było wiadomo, że nie zawsze człowiek wygląda jak skecz.
Foto: Tymczasem nad Sołą - Soła jako tło do odpoczynku, zdjęć i drobnych katastrof estetycznych.





Komentarze
Prześlij komentarz