Spacer po Bielsku-Białej

Dziś zimowy spacer po Bielsku-Białej.

Takim jeszcze świątecznym, rozświetlonym, trochę jakby nie chciało zejść ze sceny po całym grudniowym zamieszaniu. I bardzo dobrze, bo my akurat lubimy jeździć do Bielska w tym okresie. Miasto wygląda wtedy po prostu pięknie.

Wieczorem i w nocy szczególnie.

W dzień dekoracje są dekoracjami. Wiszą, świecą trochę grzecznie, człowiek je zauważa i idzie dalej. Ale po zmroku robi się zupełnie inaczej. Światła odbijają się w szybach, ulice nabierają ciepła, a zwykły spacer zaczyna wyglądać jak mała wycieczka po czymś odrobinę bardziej bajkowym.

Bez przesady, nie chodzi o żadne wielkie uniesienia.

Po prostu idzie się przez miasto, patrzy na światełka, na budynki, na ludzi przemykających w kurtkach i czapkach, i nagle robi się jakoś przyjemniej. Zima mniej przeszkadza. Ciemność też mniej. Bielsko ma w sobie coś takiego, że jak je dobrze oświetlić, to od razu zaczyna się popisywać.

I ja to kupuję.

Dodałem do postu filmik. Niestety, jakość jest bardzo niska. Rozdzielczość też taka, że nie ma co udawać dokumentu przyrodniczego BBC. Pikseloza, drżenie, trochę „wiem, co autor miał na myśli”.

Ale klimat jest.

Może to wystarczy, ale z drugiej strony, za bardzo się tłumaczę. Bo wiadomo, że takie nagranie nie odda wszystkiego. Nie pokaże dokładnie tego światła, tej wieczornej atmosfery, tego momentu, kiedy człowiek zatrzymuje się na chwilę tylko po to, żeby popatrzeć. Filmik jest kiepski technicznie, ale jako pamiątka - daje radę.

Było zjawiskowo :)



Zobacz też:

Nowy Rok - Nowy Sezon - bo to ten sam początek 2014 roku i podobny nastrój: nowy sezon, trochę więcej patrzenia dookoła.

Bielsko - Cadca - Czeski Cieszyn - Bielsko - starszy trop bielskich i okołobielskich wyjazdów, jeszcze z innego czasu bloga.

Komentarze

Popularne posty