[foto] Remont cz.3 i mały wypad do Wielkiej Puszczy

Jak widać, nie potrafię wszystkiego zrobić w jeden dzień, tylko na raty. Ważne jednak, że prace się posuwają po przodu. Dziś dokończyłem malowanie połowy pokoju i od razu tę część wysprzątałem. Przede mną zostało połowę pracy. 

Oczywiście nie da się wszystkiego zrobić w jeden dzień bo przyroda wzywa. Wczesnym popołudniem odpoczywałem w mikroklimacie Wielkiej Puszczy, a w drodze powrotnej relaksowaliśmy się pod zaporą nad zbiornikiem Czanieckim.

Połowa pokoju po przemalowaniu prezentuje się następująco:




Teraz czas ruszać w drogę, nie ma co siedzieć w domu...



To miejsce ma swój niepowtarzalny klimat i urok.






Przegląd napojów. No cóż, po tych dwóch to będzie trzeba parę godzin poczekać przed dalszą jazdą.




Zbliża się pora złotej godziny. Lubię gdy tak delikatnie na złoto przebija się światło przez liście drzew.



 drodze powrotnej zahaczyliśmy miejsce pod zaporą na Jeziorze Czanieckim.







Komentarze

Popularne posty