Dwie Fortuny

Podobno nie można mieć wszystkiego. Można jednak kupić dwie Fortuny i przez chwilę udawać, że zasada ta nas nie dotyczy.

Czarne i Mirabelka różnią się prawie wszystkim poza nazwą browaru i tym, że oba bardzo mi posmakowały. Jedno ciemne, drugie z sokiem z mirabelek. Teoretycznie powinienem wybrać faworyta, ale po co sobie komplikować życie.

Dwie butelki piwa Browaru Fortuna — Czarne i Mirabelka — ustawione obok siebie.
Dwie Fortuny. Jedna na stałe, druga chyba tylko na lato.

Trzeba korzystać, póki Fortuna sprzyja. Najlepiej podwójnie.

Zobacz też

Pierwsza imprezka w terenie w tym roku
Pierwsze terenowe posiedzenie w sezonie. Pogoda zaczyna sprzyjać nie tylko Fortunie.

Gin z tonikiem
Krótka notka z czasów, gdy na blogu pojawiały się także inne trunki.

Przy piwku
Archiwalne zdjęcie z piwem w roli drugoplanowej. Chyba drugoplanowej.

Komentarze

Popularne posty