Dziś, chociaż pogoda nie dopisała, wybraliśmy się na spacer po Bielsku. Zimno i pochmurnie, ale w końcu coś innego niż tylko Soła i duża woda ;)
Przyjechaliśmy pociągiem. Z przejścia podziemnego przy dworcu wyszliśmy na ulicę 3 Maja i oczywiście nie obyło się bez bułek z pieczarkami. Tradycja to tradycja. Trudno przyjechać do Bielska i tak po prostu ominąć ten punkt programu.
 |
| Pierwsze schody w Bielsku. Wychodzimy na 3 Maja. |
Dopiero potem przez wyremontowane przejście podziemne przeszliśmy na ulicę Jana Matejki. Tutaj już można zacząć oglądanie kamienic. Balkony, zdobienia wokół okien, na dole witryny i rząd donic przy chodniku. Na zdjęciu prawie pusto. Nawet pochmurne niebo jakoś do tego wszystkiego pasuje, choć od samego patrzenia cieplej się nie robi.
 |
| Ulica Jana Matejki. Pochmurnie i całkiem spokojnie. |
Z Matejki skierowaliśmy się na ulicę Mickiewicza. Pod numerem 27 stoi willa Hermanna Schneidera, z wysokimi oknami, balkonem i wieżyczką wystającą ponad dach. Do tego drzewa i ozdobne ogrodzenie. Willa, ale taka już trochę pałacowa. Powstała na początku XX wieku dla Hermanna Schneidera, fabrykanta juty.
 |
| Mickiewicza 27. Willa, która ma coś z pałacu. |
Przy skrzyżowaniu z ulicą Dąbrowskiego kolejne dwa budynki przyciągają wzrok. Pod numerem 23 jest kamienica Kestela, ta z zaokrąglonym narożnikiem i wieżyczką z okrągłymi okienkami. Pod numerem 25 stoi kamienica Hupperta, z czerwonym zwieńczeniem dachu i gęsto zdobioną elewacją.
 |
| Mickiewicza 23. Ten narożnik trudno przeoczyć. |
 |
| Jedno skrzyżowanie, a patrzeć trzeba w obie strony. I do góry. |
 |
| Mickiewicza 25. Zdobień tutaj nie oszczędzano. |
Idąc dalej Mickiewicza, zobaczyliśmy już w oddali zamek Sułkowskich. Ulica prowadzi wzrok prosto w jego stronę.
 |
Dalej Mickiewicza. Zamek już widać.
|
Po przejściu przez plac Chrobrego wyszliśmy na zamkowe obejście. Murowany zamek powstał w XIV wieku, ale swój obecny wygląd zawdzięcza przede wszystkim dziewiętnastowiecznej przebudowie za Sułkowskich.
Z obejścia dobrze widać budynek przy Wzgórzu 19 i skrzyżowanie ulic Wzgórze, Zamkowej oraz 3 Maja. Ten okazały gmach to dawna Komunalna Kasa Oszczędności, ukończona w 1889 roku według projektu Karola Korna. Z tej wysokości można przyjrzeć się całej fasadzie, aż po zegar nad środkową częścią budynku.
 |
| Z zamkowego obejścia na Wzgórze 19. Jest na co popatrzeć. |
Patrząc dalej wzdłuż Zamkowej, po lewej mamy kaplicę zamkową św. Anny, a po prawej gmach Poczty Polskiej z kopułą i zegarem. Kaplica jest także rodowym mauzoleum Sułkowskich. Z ulicy łatwo zobaczyć przede wszystkim jej wieżyczkę, tutaj dochodzi jeszcze widok na mur. Poczta po drugiej stronie też nie daje się przeoczyć. Sporo architektury na jednym zdjęciu.
 |
| Kaplica po lewej, poczta po prawej, a pomiędzy nimi Zamkowa. |
Potem zeszliśmy ulicą Schodową. Kamienice stoją tu ciasno, miejscami spod tynku wychodzi cegła, na ścianach graffiti. Nad schodami wiszą ozdobne latarnie. Zrobiłem zdjęcia w obie strony, bo inaczej wygląda ten zaułek oglądany z góry, a inaczej od dołu, kiedy schody prawie zamykają się między budynkami. Jest szaro i odrapanie, ale detali do oglądania nadal nie brakuje.
 |
| Schodową w dół, w stronę skweru. |
 |
| Schodowa oglądana od dołu. Latarnie wiszą prawie nad głową. |
Na końcu doszliśmy do Skweru Miejskiego. Ławki, drzewo, bruk i widok na tyły starych kamienic. Taki niewielki kawałek zieleni schowany między zabudową. Na bramce ktoś przykleił napis: „Liczy się TERAZ”. No to teraz jeszcze jedno zdjęcie ;)
 |
| Skwer Miejski. Tutaj kończymy spacer. |
 |
| Bramka z komunikatem: „Liczy się TERAZ”. |
Skwer zamknął nasz spacer. Potem poszliśmy jeszcze do Oskara na piwko i z powrotem do domciu. Chciałem dziś skupić się na architekturze i spokoju miasta. Patrzę na te zdjęcia... chyba się udało. Wyszły nad wyraz spokojne :)
Zobacz też
Komentarze
Prześlij komentarz