Obuwniczy dla odważnych

...a tymczasem w Bielsku-Białej.

Na szyldzie: OBUWIE MĘSKIE.

W witrynie: szpilki.

Nie znam się na marketingu aż tak, żeby od razu wydawać wyroki, ale coś tu chyba poszło w stronę bardzo odważnej komunikacji z klientem. W teorii witryna sklepowa ma zatrzymać przechodnia, pokazać asortyment i zachęcić do wejścia. Taki pierwszy kontakt sklepu z człowiekiem, który jeszcze pięć sekund temu szedł tylko po bułki albo udawał, że ma cel.

Witryna sklepu obuwniczego z napisem „Obuwie męskie”, w której wystawione są damskie buty na obcasie i szpilki.
Obuwie męskie. Dla panów, którzy nie boją się czerwonej szpilki.

Tutaj kontakt jest.

Zatrzymałem się.

Zrobiłem zdjęcie.

Czyli działa.

Tylko nie wiem, dla kogo.

Może to jest oferta dla mężczyzn bardzo pewnych siebie. Może dział damski przejął witrynę przez cichy zamach. Może ktoś zmienił wystawę, ale zapomniał zmienić szyld. A może to po prostu lokalna wersja visual merchandisingu: klient ma się zatrzymać, zmarszczyć brwi i pomyśleć, czy przypadkiem nie przegapił jakiegoś ważnego trendu.

Nie przegapił.

Chyba.

W każdym razie wyglądało to pięknie. Damskie szpilki (jak by były męskie) pod napisem „obuwie męskie”. Minimalizm, elegancja i lekki zamęt poznawczy. Dobre połączenie, jeśli nie musimy niczego kupować.

Na wszelki wypadek nie wchodziłem.

Nie byłem gotowy na rozmowę o męskich pantoflach na obcasie.

Tak mnie naszło więc wiersz dadaistyczny zapodaję...

OBUWIE MĘSKIE

pod spodem siedem szpilek
jak siedem grzechów głównych
dla faceta
który całe życie kupował półbuty
żeby nie wypaść z roli

rola śmierdzi pastą do skóry
i strachem przed czerwonym obcasem

w witrynie nie ma pomyłki
jest tylko prawda
źle ubrana

mężczyzna patrzy
śmieje się
robi zdjęcie
idzie dalej

bo gdyby wszedł
musiałby zapytać o numer
a potem o siebie

i tego już żaden sprzedawca
nie przyjmie na reklamację

Zobacz też

Piwnica Rycerska > Karczma - też o miejscu, wystroju i tym, że lokal potrafi wysyłać dziwne komunikaty.

Foto: co mnie denerwuje 1 - lokalne obserwacje z tych, które człowiek widzi i nie umie już odzobaczyć.

Foto: Warsztat Smaków - kolejny przykład tego, że szyldy, miejsca i detale potrafią mówić własnym językiem.

Komentarze

Popularne posty