wtorek, 6 kwietnia 2004

Stress ist alles was nicht...

KAFFEEPAUSE ist!!


No, wczoraj do Pollandi wróciła Naiwna i mam się z nią dziś zobaczyć… Nie widzieliśmy się już prawie równy rok ( od momentu mojego powrotu ze szpitala) i prawdę mówiąc jestem trochę podenerwowany… Więc na uspokojenie zapodałem sobie dwie dawki kawy ( 500 ml) ;) i pół paczki papierochów marki „Uduś”

To ona...
Jest! przyjechała!… szkoda tylko, że z Devilem… nie mogliśmy sobie luźno pogadać o sprawach, które mnie i ją ominęły… skończyło się tylko na wspominkach i seansie filmowym z wytwórnią AYOY ;)

Jutro też jest dzień :)

P.S.
Przeprowadzka Naiwnej się powiodła ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...