Porządki wiosenne, czas zacząć...

uleczka-takiesobiepogaduszki.blogspot.com
Pora na odświeżenie mieszkania... Przez Andiego to kurzu tu co nie miara. Co ja mam z nim zrobić? ;) Mówię mu "spadaj" - temu kurzu oczywiscie ;) a on zawsze wraca! Zastanawiam się, czy to nie jest najlepszy moment, żeby rzucić te fajki raz na zawsze.

Szampon do włosów okazał się niezawodnym środkiem do mycia obudowy komputera. Cudowny efekt – błyszczy!

A co z tym oknem? Czy ja rzeczywiście mam coś takiego jak "okno"? Po porządnej szorowance w końcu światło przenika przez szybę!

Czas na małe szaleństwo przemeblowania – uwielbiam zmiany co jakiś czas. Szafki w inne miejsce, stół wymieniony, a czasem nawet przenoszę wszystko z jednej ściany na drugą.

I teraz ulubiona część programu – selekcja. Co potrzebne - zostaje, a reszta? Idzie w świat. Sterty niepotrzebnych rzeczy, starych ubrań, pamiątek... wszystko zniknie z mojego życia.

Komentarze

  1. Ojojoj, ależ notus długaśny:-) Hmm, u mnie burdello nie mniejszy:-)

    Porządki zaczynam w sobotę, jak już się uporam ze sporaśnym fragmentem pracy magisterskiej. A pana kolegę pokornie proszę o wybaczenie, że nie bywam, że zaniedbuję czytanie notek mojego ulubieńca blogowego. Nareszcie udało mi się troszku zerwać z neto-wiruso-pozytywnością. Leczę się:-))) Tzn. siedzę w książkach.

    Pozdrowienia i wielki całusek dla Naiwnej;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie wystarczy na tej mnotce tutaj ;) Wiec nic nie dodam... Tylko dla Mathiego wieeeeeeeeeeelkie buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi sie kiedys uslyszalo, nie wiem gdzie, nie wiem kiedy, ale ugrzezlo w moozgu i wypuscilo korzenie: przypadek ksztaltuje nasze charaktery przez co staje sie naszym przeznaczeniem...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty