wtorek, 1 sierpnia 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 11 - przede wszystkim spokój

W oddali, tam na dole płynie wartki San, a nam, tu wysoko leniwie płynie dzień

Popołudniem przygotowujemy obiad. Jak widać słońce obdarzyło mnie kaloryferem na brzuchu ;p



Odpoczynek dla oczu.

poniedziałek, 31 lipca 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 10 - Połonina Caryńska

Nieee, nie wracamy. Zostajemy jeszcze parę dni.

Dziś nadszedł czas na najdłuższą wycieczkę podczas tego urlopu w Bieszczadach. Idziemy na Połoninę Caryńską.
Zaczynamy w Nasicznem, z którego przedostaniemy się do Koliby, tam zjemy śniadanie i później z Koliby pójdziemy na Caryńską.
W drodze powrotnej zejdziemy do Brzegów Górnych i stamtąd do Nasicznego, później Dwernika i do Chmiela. Takie małe kółeczko. Aby chociaż trochę skrócić sobie drogę rankiem do Nasicznego podjedziemy autobusem.


Zapowiada się ciepły dzień. O poranku przywitały nas malownicze góry oraz opadająca mgła.



Ostatni odpoczynek przed wyjściem na Połoninę.


Pogoda dopisała więc widoki mieliśmy znakomite. Szkoda tylko, że wiatr wiał jak szalony. Mimo ciepłego dnia przewiało mnie na wskroś ;)















Szlak powrotny z połoniny. Zmierzamy do Brzegów Górnych.


Po drodze zwiedziliśmy cmentarz po nieistniejącej już wsi (nazwy niestety nie pamiętam).




Po drodze w Nasicznem przy parkingu takie cusik widzieliśmy. 

Na podwieczorek trafiliśmy do Caryńskiej w Dwerniku. Chwała im, że już łabędzia na stawie nie ma ;)

niedziela, 30 lipca 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 9 - Jutro powrót?

Niestety, co dobre szybko się kończy. Już czuć tą tęsknotę, za tym, na co patrzą w tym momencie nasze oczy. Jutro wrócimy do szarej rzeczywistości coraz bardziej pędzącej ku coraz większej szarości dnia codziennego. Z każdym powrotem, czuję, że kolejna cząstka mojej duszy pozostała w Bieszczadach. Coraz ciężej się wyjeżdża i coraz trudniej na nowo przyzwyczaić się do starego miejsca.

To idealny opis do dnia wyjazdu, który będzie jutro. Dziś jednak cieszymy się nadal Bieszczadami, jak tylko możemy nie myśląc o jutrze.

[...]

To jak to jest w końcu z tymi niedźwiedziami w Bieszczadach? Jak głosi informacja przy miejscowym sklepie lepiej uważać.
 

Tutaj najlepiej się odpoczywa. Cisza i spokój. Punkt widokowy na Sękowcu


piątek, 28 lipca 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 8 - Otryt

Otryt, nie koniecznie Chata Socjologa. Tak też się stało, chatę pominęliśmy szerokim łukiem. Po pierwsze ze względu na fakt, że była pełna ludzi, po drugie pogoda była upalna, woleliśmy posiedzieć dłużej na pobliskiej łące obok obserwatorium.


Na początek śniadanko i nakreślenie dzisiejszego dnia.

Postanowiliśmy na Otryt wyjść od strony Chmiela. Szlak bardzo zaniedbany. Łatwo się zgubić i... pogubiliśmy się. Na szczęście wszystkie drogi w górę prowadzą do szczytu więc jakoś sobie poradziliśmy. Straciliśmy tylko jakieś 10 minut drogi.



Więc jak, są te niedźwiedzie czy nie?


Ciężka sprawa, którą drogę wybrać. Takich wyborów  było jeszcze parę na naszej drodze.


Przy Chacie Socjologa odpoczywamy na pobliskiej polance. Ja kończę czytać  Bieszczadzkie przypadki Jędrka Wasilewskiego Połoniny

 Późne popołudnie, czas wracać z powrotem.


Rzeźby, co roku w bardziej  opłakanym stanie.




Po drodze zatrzymaliśmy się nad Sanem


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...