Studzienki na remontowanej ulicy Krakowskiej - miejski nonsens czy konieczność?

Rozkopana ulica Krakowska w Kętach przeszła niesamowitą metamorfozę. Gdzie nie spojrzeć - nowe studzienki, co krok. Ich ilość zdumiewa mieszkańców i wywołuje lawinę pytań: "Czy naprawdę potrzebujemy ich aż tyle? Czy nie można było tego lepiej zaprojektować?" Ulica, którą znamy, nagle przypomina pole pełne dziwnych "możliwości".

Nowe studzienki wyłaniające się z rozkopanej ulicy Krakowskiej w Kętach

Podczas gdy miejskie labirynty są nieodłącznym elementem życia w mieście, ilość studzienek i rozmach prac zaskakują. Odczuwacie frustrację czy może jesteście ciekawi, jakie tajemnice kryją te miejskie studzienki? Zapraszam do dyskusji - podzielcie się swoimi spostrzeżeniami i teoriami na temat tej urbanistycznej zagadki ;p



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty