poniedziałek, 14 sierpnia 2017

sobota, 5 sierpnia 2017

[foto] Urodziny

Będąc nadal pod urokiem Bieszczad, dziśś na obiad zrobiłem Fuczki - bieszczadzkie placki regionalne z kiszonej kapusty. Wg przepisu ze strony >zlotaproporcja.pl<  Wyszły idealne, polecam.


 Dziś są moje urodziny więc nie mogło zabraknąć urodzinowego drinka nad Sołą.

piątek, 4 sierpnia 2017

czwartek, 3 sierpnia 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 13 - Powrót

To tyle. Każdy urlop kiedyś się kończy. Czas wracać do domu. Już nie możemy się doczekać by wrócić do Chmiela w Październiku. Eh te Bieszczady.

Wyczekujemy autobusu do Ustrzyk Dolnych.

środa, 2 sierpnia 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 12 - Ostatnie odwiedziny w Końkrecie

Przed jutrzejszym powrotem, dziś wybraliśmy się na kawę i ciasto do Końkretu oraz by kupić jakieś książki o tematyce Bieszczadzkiej.



By mieć co czytać w drodze powrotnej i w domu wybrałem Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły, ukraińce Stanisława  Krycinskiego.

Poza ciastem i kawą zaopatrzyłem się w ciekawą mieszankę Yerba Mate.





Na obiadokolację zjedliśmy po  smażonym pstrągu. Był idealny, jak zawsze :)


Paź królowej. Można go spotkać na brzegu Sanu.

wtorek, 1 sierpnia 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 11 - przede wszystkim spokój

W oddali, tam na dole płynie wartki San, a nam, tu wysoko leniwie płynie dzień

Popołudniem przygotowujemy obiad. Jak widać słońce obdarzyło mnie kaloryferem na brzuchu ;p



Odpoczynek dla oczu.

poniedziałek, 31 lipca 2017

[foto] Urlop w Bieszczadach, dzień 10 - Połonina Caryńska

Nieee, nie wracamy. Zostajemy jeszcze parę dni.

Dziś nadszedł czas na najdłuższą wycieczkę podczas tego urlopu w Bieszczadach. Idziemy na Połoninę Caryńską.
Zaczynamy w Nasicznem, z którego przedostaniemy się do Koliby, tam zjemy śniadanie i później z Koliby pójdziemy na Caryńską.
W drodze powrotnej zejdziemy do Brzegów Górnych i stamtąd do Nasicznego, później Dwernika i do Chmiela. Takie małe kółeczko. Aby chociaż trochę skrócić sobie drogę rankiem do Nasicznego podjedziemy autobusem.


Zapowiada się ciepły dzień. O poranku przywitały nas malownicze góry oraz opadająca mgła.



Ostatni odpoczynek przed wyjściem na Połoninę.


Pogoda dopisała więc widoki mieliśmy znakomite. Szkoda tylko, że wiatr wiał jak szalony. Mimo ciepłego dnia przewiało mnie na wskroś ;)















Szlak powrotny z połoniny. Zmierzamy do Brzegów Górnych.


Po drodze zwiedziliśmy cmentarz po nieistniejącej już wsi (nazwy niestety nie pamiętam).




Po drodze w Nasicznem przy parkingu takie cusik widzieliśmy. 

Na podwieczorek trafiliśmy do Caryńskiej w Dwerniku. Chwała im, że już łabędzia na stawie nie ma ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...