poniedziałek, 27 czerwca 2016

[foto] Bieszczady - dzień 1: Chmiel - Sękowiec

Po prawie całonocnej podróży dotarliśmy do celu. Do Chmiela. Pogoda pierwszego dnia nas nie rozpieszczała lecz sam fakt, że tutaj wróciliśmy wystarczył. Bez względu na pogodę.

Po rozpakowaniu się i ogarnięciu po podróży nasze pierwsze kroki skierowaliśmy do sklepu w Chmielu. Sklep w Chmielu, tak jak wiele innych sklepów w Bieszczadach różni się od zwykłego sklepu tym, że jest to bardziej Sklepo-bar, miejsce spotkań ludzi z pobliskiej okolicy. W takim miejscu można spotkać ciekawe osoby i wysłuchać ich historii.

 Do sklepu od miejsca zakwaterowania mieliśmy około 1,8 km. Pokonywaliśmy ten dystans prawie codziennie z uśmiechem na twarzy.
W drodze do sklepu w Chmielu.
 Pierwsze piwo pod sklepem w Chmielu :D
Pod sklepem w Chmielu


 Pieski bieszczadzkie są przyjazne i ciekawskie... przynajmniej większość z nich.


San w tym roku niestety okazał się głęboki i wartki. To za sprawą opadów, które miały miejsce parę dni przed naszym przyjazdem. Szkoda, prawdopodobnie nie zaznamy w nim kąpieli :/
Za to kamyczki jak w ogrodzie Zen prezentują się dobrze po środku Sanu.

Po południu przed wyjściem na punkt widokowy... kawa


a to już  widok z punktu widokowego na Sękowcu


Sękowiec - punk widokowy, koniec ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej "Hulskie". Najlepsze miejsce do kontemplacji. Przychodziliśmy tu prawie codziennie, przemyśleć, podrzemać, podumać, po, po po.


a po kontemplacji Bar w ośrodku Sękowiec. Stały punkt programu na koniec dnia :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...