[muzyka] Mój TOP 20 - playlista stycznia 2015

Oj zmiany, zmiany, zmiany. Dokładniej rzecz ujmując styczeń to czas, kiedy na moich playlistach
The Ting Tings – That's Not My Name
dominują starocie sprzed lat, które słuchałem i muzyka bardziej stonowana. Nic nie płynie... po prostu jest. Styczeń to był czas na muzykę relaksacyjną, uspokajającą, i ciepłą - jazzową. Nie wiem dlaczego ale w zimne miesiące muzyka jazzowa wywołuje u mnie odczucie ciepła.

Czas omówić playlistę.

Na miejscu pierwszym styczniowej playlisty znalazł się The Ting Tings – That's Not My Name - z czystego sentymentu i nie ma co dużo gadać - ten kawałek nie jest taki zły :)

Na drugim i trzecim Christophe Goze czyli coś dla duszy. Ta muzyka idealna jest przy drzemce, a w styczniu ucinałem je sobie tak często jak tylko mogłem :)

Warto zatrzymać się i posłuchać kawałka Royal Teeth – Wild - na piątym, oraz Artie Shaw & His Orchestra – Frenesi - na dziewiętnastym.

Po więcej zapraszam na mój profil na last fm

The Ting Tings – That's Not My Name
Christophe Goze – Promenade with Satie
Christophe Goze – From father to sons
Christophe Goze – Chill the blues
Royal Teeth – Wild
The 1975 – Robbers
Brian Eno – 2/1 - 2004 Digital Remaster
Reiki Tribe – Dreaming Indigo - 10-Minute Musical Meditation For Healing
Aquagen – Summer Is Calling
Christophe Goze – Ja Vidi
Christophe Goze – Manana
Dolorean – Still Here With Me
Alex Cortiz – Glamourgirl
Artie Shaw & His Orchestra – Begin the Beguine
Alex Cortiz – Magic Touch
Aquagen – Girl (Uhh Uhh Yeah Yeah)
Patrick O'Hearn – A Lovely Place To Be
Alex Cortiz – A Chill
Artie Shaw & His Orchestra – Frenesi
Mark Isham – Our Eyes Aren't What Make Us See



Komentarze

Popularne posty