niedziela, 25 kwietnia 2010

Strata

Gdy umiera Przyjaciel
Życie zatrzymuje się na moment w miejscu
Rusza z momentem nadania śmierci sensu
z czasem przyśpiesza
i biegnie dale, do wiadomego sobie celu.

Ku Pamięci P.K.

sobota, 24 kwietnia 2010

Mysz "powodzenia"

Takie sobie bajdurzenie... jednak coś w tym jest :D

Znak powodzenia 
Pomaga osiągnąć szczęście i powodzenie w różnych dziedzinach życia. Utrwala przyjaźń i sympatie. Ma znaczenie uniwersalne i może służyć każdemu.

...czy ja wiem :/

no nie wiem. Nie ma to jednak znaczenia, a może?

Ważna jest symbolika. To ona trafia do naszej podświadomości i w jakimś stopniu determinuje nas do działania. Sam przedmiot jest "pusty" (chociaż z pewnością emituje energię - jak wszystko), jest tylko formą.

zabawmy się...

Spróbujmy zrobić "talizman" przyciągający do domu myszy.
jak myślisz co nam będzie potrzebne? . :]
Wykorzystując obraz myszy lub co z pewnością miało by większe oddziaływanie na psychikę choleryka, zmumifikowaną mysz - załatwiają to trutki na myszy, które prowadzą do szybkiego odparowania wody z organizmu/zwłok myszy - nikt przecież nie chciałby tego, aby gniła w mieszkaniu np. pod meblami ;) tacy jesteśmy przecież sterylni - i ozdobili ją jeszcze jakimiś kwiatami i ciepłymi miłymi kolorami - sprowadzilibyśmy sobie myszy do domu. Osobiście wolę mysz porcelanową lub jeśli jesteś kreatywny... namaluj ją lub wykonaj z jakiegoś materiału. Nie ma sensu świadomie pozbawiać życia innych stworzeń!

ale do rzeczy...

Kup  lub wykonaj myszkę z gliny, drewna... namaluj ją, uszyj. Wybierz najbardziej pasujący ci sposób. Postaraj się aby odzwierciedlała twoje najlepsze skojarzenia z tym stworzonkiem :) Jeśli chcesz ozdób ją czymś, co wywołuje w tobie dobre odczucia i co będzie przemawiało za tym, że NAPRAWDĘ będzie z myszka z tobą. Nazwijmy to, co stworzyłeś lub zakupiłeś talizmanem.

Postaraj się teraz umieścić go w miejscu, w którym będziesz go często widzieć. Logicznie było by umieścić go przy wejściowych drzwiach, myślę jednak, ze lepszym pomysłem będzie umieścić go przy lodówce, spiżarni lub ogólnie w pobliżu kuchni, może na biurku? - pamiętaj musisz talizman często widzieć.

Z początku będziesz spoglądał na niego świadomie... będziesz chciał na niego patrzeć... przecież chcesz mieć myszy w domu :D Prawdopodobnie w tym czasie nic nie będzie się działo... myszy nie pojawią się (teraz widzę, że przykład z myszą jest zabawny). Z czasem przestaniesz zwracać na talizman uwagę... bo przecież ileż można. Przyzwyczaisz się do niego. Przestaniesz spoglądać na niego. To tak ja ze spacją na klawiaturze. Nawet nie myślisz, aby ją wcisnąć a jednak po każdym słowie ją stosujesz.

Mózg rejestruje masę sygnałów, o których nie zdajemy sobie sprawy. To, że nie skupiamy na talizmanie już uwagi ani wzroku a jest on na naszej drodze, czy chcemy czy nie, to i tak zostanie on zarejestrowany przez mózg. ten wątek rozwinę innym razem. Teraz skupię się na finale tego posta.

Otóż...

po jakimś czasie postanowimy kupić figurkę myszy, coś co na opakowaniu będzie miało obrazem myszy... może bardziej niż zawsze będziemy chcieli obejrzeć Toma i Jerry lub Myszkę Mickey. W jakimś stopniu myszy będzie więcej w naszym domu ;)

lub... coś z wyższej półki...

staniemy się mniej dbali będziemy gdzieś przez "przypadek" zostawiać resztki jedzenia, suche kanapki, których nie mieliśmy czasu zjeść, okruchy... " i pewnego dnia doznamy szoku... bo otworzymy szufladkę i wyskoczy z niej mała niewinna myszka.

lub...

przejdziemy obok sklepu zoologicznego i coś lub ktoś nam zwróci uwagę... o patrz! jaka ładna myszka i postanowimy ją kupić.

Po pewnym czasie przypomnimy sobie o talizmanie i? [...]

Posiadam dwa znaki - no można by je nazwać talizmanami :) jednak nie na myszy ;p Są to  "znaki powodzenia". Mam je do pół roku i... działają :D  Zobacz je >>TUTAJ<<


wszystko jest możliwe. Możliwe jest również, że nic się nie stanie. A może po prostu nie zwrócisz na to uwagi.

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

gdzie byłem gdy mnie nie było?

Jestem winien wytłumaczenie.
Byłem tu i teraz ale bardziej gdzieś w środku niż na zewnątrz.

Od czasu do czasu w moim życiu występuje taki okres, w którym odsuwam się na bok i znikam z życia publicznego. W tym czasie nie mam ochoty i potrzeby bliższego kontaktu z ludźmi. Raczej żadnego... spotkania, telefony, sms, blog... wszystko schodzi na drugi daleki plan. Nie chcę abyście myśleli, że popadłem w jakąś depresję czy w inną formę... no nie wiem jak np. odsunięcie się od świata czy nawet go odrzucenie.

Był to czas spokoju wewnętrznego... taki czas, który potrzebowałem aby zregenerować siły wewnętrzne, aby zsynchronizować ducha z ciałem :)

w tym czasie dużo się uczyłem, praktykowałem, rozwijałem i uduchowiałem.
Hehe brzmi to tak jakoś mistycznie... może coś w tym jest z mistyki... myślę jednak, że można to bardziej naturalniej opisać. Będę o tym pisał bo jest o czym :)

Od tego mam bloga

sobota, 17 kwietnia 2010

Gdy mnie jeszcze na tym świecie nie było...



uczyli się tego samego - uniwersalnego języka - Matematyki.

Jestem na początku drogi "A gdyby tak się stało"

Witaj.
Dziś w dalszy ciągu zmagałem się z wyzwaniem dostosowania bloga do aktualnego szablonu. Trzeba dokończyć galerię. proces dość długi, ponieważ każde zdjęcie to osobny post.
Zdjęcia wstawiałem po parę sztuk w jednym poście, co w przypadku tego szablonu jest pewną komplikacją. Szablon wyświetla jedno (pierwsze)  zdjęcie z posta w galerii. Jestem na początku drogi.


Zawsze powinniśmy czuć, że jesteśmy dopiero na początku drogi... nawet w momentach gdy wszystko zawodzi. Modyfikujmy swoje cele i podążajmy za nimi... nie ma sensu wyznaczać celu dla samego celu. Cieszmy się wszystkim, czego nauczyliśmy się po drodze. To jest ważniejsze. Nie umknie nam to, co jest naszym prawdziwym celem. Prawdziwe cele osiąga się  "po drodze".

 Polecam  film  dokumentalny Marcela Łodzińskiego "A gdyby tak się stało". Za każdym razem gdy go oglądam, zdaję sobie sprawę, że życie jest zbyt krótkie aby cokolwiek w nim omijać.
Ten film pokazuje również w pewnym stopniu bezsens ludzkiego gonienia za sukcesem. Ile są warte pieniądze lub stanowiska jeśli na starość  i tak będziemy sami. Kochajmy ludzi i nie komplikujmy sobie życia bo zostaniemy z niespełnionymi marzeniami...

Dziecko jest w środku każdego z nas. Nie uciszajmy go, nie odtrącajmy. A gdyby tak się stało:
http://www.tvp.pl/filmoteka/film-dokumentalny/spoleczenstwo/a-gdyby-tak-sie-stalo/wideo/a-gdyby-tak-sie-stalo/287456

piątek, 16 kwietnia 2010

Pierwiosnki wiosną

Po tej stronie lustra



Przemykając przez internet natrafiłem na pewną informację. Nie wiem dlaczego... zadziwiła mnie szybkość aktualizowania danych... przecież w tych czasach jest to - zbyt - naturalne...
chief of state: Acting President Bronislaw KOMOROWSKI (since 10 April 2010); note - KOMOROWSKI became acting president following the death of Lech KACZYNSKI in an airplane crash
CIA - The World Factbook

Prowizorki lubią z natury być trwalsze niż ustawa przewiduje.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Zielnik: Pierwiosnek

Dziś wykonałem kilka zdjęć pierwiosnkom. Zakwitły kilka dni temu. Jutro je zbiorę i wykonam herbatkę. Będzie to doskonały napar na bóle głowy i wiosenny katar :)

Użyję do tego celu pierwiosnka lekarskiego, którego można spotkać jeszcze na polskich łąkach. Choć co do tego nie mam pewności. Nie mam pewności czy przedstawiony na zdjęciu pierwiosnek to ten właśnie - lekarski (officinalis / veris) czy może zwyczajny (vulgaris). Może któryś z Was drodzy czytelnicy ma bogatszą wiedzę na ten temat... proszę o komentarz :) (intuicja podpowiada mi, że to lekarski).



Primula veris? ...a może vulgaris?


... kobiety w naszym mieście dobrze znają maść lub wonną wodę z tej leczniczej piękności."
Nicolas Culpeper, 1653.

O pierwiosnku sam Adam Mickiewicz pisał:

Z niebieskich najrańszą piosnek
Ledwie zadzwonił skowronek,
Najrańszy kwiatek pierwiosnek
Błysnął ze złotych obsłonek.


Ja
Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie,
Jeszcze północ mrozem dmucha,
Z gór białe nie zeszły pleśnie,
Dąbrowa jeszcze nie sucha.
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.


Kwiatek
Dni nasze jak dni motylka,
Życiem wschód, śmiercią południe;
Lepsza w kwietniu jedna chwilka
Niż w jesieni całe grudnie.


Czy dla bogów szukasz datku,
Czy dla druha lub kochanki,
Upleć wianek z mego kwiatku,
Wianek to będzie nad wianki.


Ja
W podlej trawce, w dzikim lasku
Urosłeś, o kwiatku luby!
Mało wzrostu, mało blasku,
Cóż ci daje tyle chluby?


Ni to kolory jutrzenki,
Ni zawoje tulipana,
Ni lilijowe sukienki,
Ni róży pierś malowana.


Uplatam ciebie do wianka;
Lecz skądże ufności tyle!
Przyjaciele i kochanka
Czy cię powitają mile?


Kwiatek
Powitają przyjaciele
Mnie, wiosny młodej aniołka;
Przyjaźń ma blasku niewiele
I cień lubi jak me ziołka.


Czym kochanki godzien rączek,
Powiedz, niebieska Marylko!
Za pierwszy młodości pączek
Zyskam pierwszą... ach! łzę tylko.



Łzy... ostatnio ich pełno.

Następnego dnia

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Sercem

Każde słowo wydaje się być niestosowne. Słowa są tu zbędne... wszyscy czujemy to samo.

Chęć zmian

O zmianach na blogu myślałem już od dłuższego czasu. Pierwsze założenie miałem takie, aby był to tylko i wyłącznie blog wizualny... zamieszczałem na nim przede wszystkim fotografie i inne swoje prace. Po jakimś czasie dotarło do mnie, że forma fotobloga bardzo mnie ogranicza. Pomyślałem  - założę drugi blog, na którym będę zamieszczał "treść pisaną". Z dzisiejszej perspektywy porzucam ten pomysł. Aby dobrze pracowało, wszystko musi współistnieć na jednej płaszczyźnie.

Posiadam jeszcze jeden blog z zapiskami, który będę chciał "przenieść" na bastkowy. Prowadziłem go od 2004 roku i zaprzestałem pisać w 2008.
Na to przyjdzie czas.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...