niedziela, 10 września 2006

Zwątpienie

„potrzebuje psychiatry…
spotkało mnie szczęście a nie jestem na nie gotowy”

Podjąłem decyzję o zaprzestaniu widywania się z A. na jakiś czas…
Jeśli dobrze liczę to już drugie zerwanie :/

Nasz związek, chociaż tak długi… z mojej przyczyny zaczął wygasać. Nie chcę, aby wypalił się do końca. Nie znalazłem złotego środka, aby rozpalić go na nowo. Ktoś może powiedzieć, że miłość wystarczy, aby związek przetrwał. To prawda. Jednak ja zacząłem mieć wątpliwości, czego tak dokładnie oczekuję po naszym związku. Uświadomiłem sobie jak mało o sobie i o swoich potrzebach wiemy. A jednak kochamy się. Kochamy się dziwną miłością, która wywołuje więcej konfliktów niż pożytku. A może tu chodzi o to, że ja nie chcę? Nie jestem gotowy na tak mocne uczucie i tłamszę go… osłabiam.


Dlatego postanowiłem zatrzymać się i zastanowić nad samym sobą. Poszukać odpowiedzi wewnątrz siebie, posłuchać tego, czego naprawdę pragnę… odnaleźć te pragnienia.

Rutyna i nawyki poniekąd też doprowadziły do tej sytuacji.

Muszę uświadomić sobie, że te nawyki są czymś zbędnym i wyeliminować je.

…ocenić całą sytuację z dystansu, z innej perspektywy. Wierzę, że po tym okresie podejmę słuszną decyzję.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...