poniedziałek, 4 września 2006

Obroty


…wiecie jak to jest, jak się długo nie pisze to człowiek sam nie wie jak się do tego zabrać.
Zaczynam… powracam, bo i wakacje się skończyły.
Czy dużo się przez ten czas zmieniło?
Nie wiem… chyba tak, ale nie mam czasu, aby zatrzymać się i uświadamiać sobie zmiany…
a szkoda, bo wiele rzeczy zrobiłbym inaczej i wyeliminowałbym to, co w moim życiu nie funkcjonuje teraz prawidłowo.
Oczyściłbym myśli i na pewno żyło by mi się lepiej.

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Co to w ogóle są wakacje (?) jeśli nie miało się nawet urlopu. Jeszcze dobrze się nie zaczęły a już się skończyły.
Dni mi uciekają jeden za drugim a ja nawet nie wiem, kiedy. Czas przyśpieszył… a raczej czas odczuwalny… jeśli można użyć takiego sformułowania.


Czuję, że wewnątrz bardzo cierpię… kiedyś wybuchnę i „polecą głowy”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...