niedziela, 23 kwietnia 2006

zapach wspomnień

Rodziny od strony ojca, wujków, ciotek, kuzynostwa oraz babci, nie widziałem przez kilka ładnych lat. Cieszyłem się, że mogłem ich wszystkich po tylu latach zobaczyć. Nie jestem już tą samą osobą, jaką zapamiętali. Zmieniłem się i byłem ciekaw, co zmieniło się w rodzinnym domu mojego ojca. Ale czasem, gdy wyjeżdżasz lub z różnych innych powodów nie utrzymujesz kontaktów przez długi czas i wracasz, najbardziej dziwi cię nie to, co się zmieniło tylko to, że inne rzeczy pozostały takie same. Jak gdybyś wcale nie opuścił tego miejsca. Dzieci nadal bawiły się nad brzegami Soły, tak samo jak ja niektóre lata spędzałem  u babci. Nadal wszyscy chętnie odwiedzali babcię, tym razem może i częściej dodając jej otuchy po śmierci dziadka a stara Pani Małkowa nadal czatowała przy oknie i obserwowała każdego gościa, który postanowił odwiedzić babcię. Wszystko było takie samo, ale ja byłem inny, więc nic już nie było takie samo.

niedziela, 9 kwietnia 2006

mydlenie oczu

Ludzie dużo mówią, jakby najistotniejsze w życiu było widzieć rzeczy takimi, jakie są. Ale wszystkie nasze czyny i plany to swego rodzaju kłamstwa. Zamydlamy oczy i udajemy, że nigdy nie nadejdzie dzień, gdy niepotrzebne będą już żadne plany. Nadzieja to największe kłamstwo, ale i najlepsze. Musimy iść na przód jakby to wszystko miało znaczenie, bo inaczej nigdy nie dojdziemy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...