niedziela, 1 października 2006

[foto] W odwiedzinach u Patulka w aptece


w wielkim skrócie...


Zamknąłem rozdział: zerwałem z A. definitywnie.

Jeśli nie widzi się różnicy po między tym, co było a tym, co jest to nie ma sensu traktować tego wszystkiego jako związku tylko z nazwy.

Psychicznie czuję się lepiej… czuję wyzwolenie.

Rzuciłem palenie… nie pierwszy raz… jednak jestem z tego powodu dumny. To już szósty dzień bez papierosa i poza odruchami szukania "czegoś"  ;) głodu nikotynowego nie odczuwam.

Nigdy nie miałem nawyku zachowywania sms-ów od ludzi w telefonie.
Ostatnio przeglądałem i kasowałem wiadomości. Coś mnie bardzo zaskoczyło… Nieświadomie zbierałem wszystkie sms-y pewnej osoby. Wszystkie od 30 sierpnia. Myślałem, że padnę ze śmiechu… dlaczego?

niedziela, 10 września 2006

Zwątpienie

„potrzebuje psychiatry…
spotkało mnie szczęście a nie jestem na nie gotowy”

Podjąłem decyzję o zaprzestaniu widywania się z A. na jakiś czas…
Jeśli dobrze liczę to już drugie zerwanie :/

Nasz związek, chociaż tak długi… z mojej przyczyny zaczął wygasać. Nie chcę, aby wypalił się do końca. Nie znalazłem złotego środka, aby rozpalić go na nowo. Ktoś może powiedzieć, że miłość wystarczy, aby związek przetrwał. To prawda. Jednak ja zacząłem mieć wątpliwości, czego tak dokładnie oczekuję po naszym związku. Uświadomiłem sobie jak mało o sobie i o swoich potrzebach wiemy. A jednak kochamy się. Kochamy się dziwną miłością, która wywołuje więcej konfliktów niż pożytku. A może tu chodzi o to, że ja nie chcę? Nie jestem gotowy na tak mocne uczucie i tłamszę go… osłabiam.


Dlatego postanowiłem zatrzymać się i zastanowić nad samym sobą. Poszukać odpowiedzi wewnątrz siebie, posłuchać tego, czego naprawdę pragnę… odnaleźć te pragnienia.

Rutyna i nawyki poniekąd też doprowadziły do tej sytuacji.

Muszę uświadomić sobie, że te nawyki są czymś zbędnym i wyeliminować je.

…ocenić całą sytuację z dystansu, z innej perspektywy. Wierzę, że po tym okresie podejmę słuszną decyzję.


poniedziałek, 4 września 2006

Obroty


…wiecie jak to jest, jak się długo nie pisze to człowiek sam nie wie jak się do tego zabrać.
Zaczynam… powracam, bo i wakacje się skończyły.
Czy dużo się przez ten czas zmieniło?
Nie wiem… chyba tak, ale nie mam czasu, aby zatrzymać się i uświadamiać sobie zmiany…
a szkoda, bo wiele rzeczy zrobiłbym inaczej i wyeliminowałbym to, co w moim życiu nie funkcjonuje teraz prawidłowo.
Oczyściłbym myśli i na pewno żyło by mi się lepiej.

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Co to w ogóle są wakacje (?) jeśli nie miało się nawet urlopu. Jeszcze dobrze się nie zaczęły a już się skończyły.
Dni mi uciekają jeden za drugim a ja nawet nie wiem, kiedy. Czas przyśpieszył… a raczej czas odczuwalny… jeśli można użyć takiego sformułowania.


Czuję, że wewnątrz bardzo cierpię… kiedyś wybuchnę i „polecą głowy”.

czwartek, 27 lipca 2006

czwartek, 20 lipca 2006

Dziś w pracy test wyboru

Gdy leci na Ciebie sklepowa lada a ty jesteś za nią, co najpierw będziesz starał się złapać?
a) stertę kopert
b) pojemnik z długopisami
c) szufladę pełną bilonu
d) równowagę


Hasło dnia
Wtedy, gdy miałaś gips po samą miednicę to, w jaki sposób sr..aś?
Normalnie… przecież pupę miałam otwartą.

środa, 19 lipca 2006

gdzie ten urlop?


30 stopni w cieniu – optimum.
Straszny ze mnie zmarzluch.

Potrzebuje nowych znajomości bo zwariuję.

W pracy
Drukarka się zbuntowała…
Efekt: 4 rolki ręcznika, pół ryzy papieru a’la Picasso

Obawy i niepokoje
norma-leje... HELP!

poniedziałek, 19 czerwca 2006

"Nie da się żyć w tym kraju"


Więzienie za nagranie płyty

Absurdalne propozycje resortu kultury

Wkrótce każdy posiadacz komputera może stać się przestępcą. Ministerstwo Kultury pracuje nad ustawą, w myśl której więzienie grozi każdemu, kto posiada urządzenie do kopiowania CD, choćby nawet w domu.

Ministerstwo Kultury opracowało projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nim wystarczy mieć programy i urządzenia, które mogą usuwać zabezpieczenia, np. z płyt kompaktowych, by trafić za kraty. Takie urządzenia są w większości komputerów. Jeśli pomysły resortu kultury wejdą w życie, to posiadanie zwykłej komputerowej nagrywarki CD lub DVD stanie się nielegalne.

Podobnie jak wytwarzanie i sprzedaż tych sprzętów. Stracą więc też producenci elektroniki. Grozi im za to kara trzech lat więzienia, klientom rok. – Te przepisy to absurd – alarmują specjaliści.

– Do łamania zabezpieczeń może posłużyć każdy komputer, nawet bez specjalnych programów, które są legalnie i za darmo dostępne w internecie – wyjaśnia Bartosz Mieszało, informatyk z warszawskiej firmy Spin.

– Bandyci będą uniewinniani ze względu na „małą społeczną szkodliwość czynu”, a osoby, które skopiowały płytę, trafią za kratki – obawia się Łukasz Jachowicz, redaktor serwisu 7thguard.net i inicjator listu protestacyjnego w sprawie ustawy. Według niego, nowelizacja utrudni funkcjonowanie bibliotek i innych instytucji, które udostępniają dobra kultury.

Wątpliwości mają też specjaliści. – Nie można zakładać, że każdy, kto ma możliwość skopiowania nielegalnego oprogramowania, zrobi to – komentuje dr inż. Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Piotr Gadzinowski, poseł SLD i członek Sejmowej Komisji Kultury, zapowiada walkę z absurdalnym przepisem. – Skonfiskujmy laptopy posłom. Większość ma nagrywarki płyt.

Przeciwko nowelizacji zaprotestowało Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich oraz Konferencja Dyrektorów Bibliotek Szkół Wyższych. Także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zauważył nieścisłości. – Konieczna jest analiza pod kątem prawa do korzystania z dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, zagwarantowanego w konstytucji – napisał Cezary Banasiński, prezes UOKiK.

Projekt ustawy został przyjęty przez Komitet Europejski Rady Ministrów. Rzecznik ministra kultury Jan Kasprzyk twierdzi, że najbardziej kontrowersyjne propozycje będą konsultowane.

2006-06-09

TOMASZ BOGUSZEWICZ (Życie Warszawy)

Można się podpisać tutaj

niedziela, 23 kwietnia 2006

zapach wspomnień

Rodziny od strony ojca, wujków, ciotek, kuzynostwa oraz babci, nie widziałem przez kilka ładnych lat. Cieszyłem się, że mogłem ich wszystkich po tylu latach zobaczyć. Nie jestem już tą samą osobą, jaką zapamiętali. Zmieniłem się i byłem ciekaw, co zmieniło się w rodzinnym domu mojego ojca. Ale czasem, gdy wyjeżdżasz lub z różnych innych powodów nie utrzymujesz kontaktów przez długi czas i wracasz, najbardziej dziwi cię nie to, co się zmieniło tylko to, że inne rzeczy pozostały takie same. Jak gdybyś wcale nie opuścił tego miejsca. Dzieci nadal bawiły się nad brzegami Soły, tak samo jak ja niektóre lata spędzałem  u babci. Nadal wszyscy chętnie odwiedzali babcię, tym razem może i częściej dodając jej otuchy po śmierci dziadka a stara Pani Małkowa nadal czatowała przy oknie i obserwowała każdego gościa, który postanowił odwiedzić babcię. Wszystko było takie samo, ale ja byłem inny, więc nic już nie było takie samo.

niedziela, 9 kwietnia 2006

mydlenie oczu

Ludzie dużo mówią, jakby najistotniejsze w życiu było widzieć rzeczy takimi, jakie są. Ale wszystkie nasze czyny i plany to swego rodzaju kłamstwa. Zamydlamy oczy i udajemy, że nigdy nie nadejdzie dzień, gdy niepotrzebne będą już żadne plany. Nadzieja to największe kłamstwo, ale i najlepsze. Musimy iść na przód jakby to wszystko miało znaczenie, bo inaczej nigdy nie dojdziemy.

piątek, 31 marca 2006

Wbrew sobie

Czasem wydaje na się, że nie oczekujemy od nikogo niczego, lecz w momencie, gdy widzimy, że wszyscy dookoła są czymś obdarowywani tylko nie my… czujemy się odrzuceni.

piątek, 10 marca 2006

Goło! Wesoło!

W zeszły piątek spektakl Goło! Wesoło! - mieszane odczucia ;)

W pracy coraz to nowe wyzwania
Tym razem spadły na mnie różnego rodzaju projekty reklamowe. A dokładniej… wymyślić kampanię reklamową naszej nowej sieci punktów.. Zaobserwowałem, ze szef w wielu sprawach daje mi wolną rękę… mogę eksperymentować, rozwijać swoje zdolności… uczyć się. Chętnie też wysłuchuje moich uwag lub sugestii, wielokrotnie zgadzając się z moim zdaniem.

wtorek, 21 lutego 2006

Smok i cyganka


Z tobołka Cyganki:

1. Logika
Kij ma dwa końce. A połowa kija?

2. Walentynki
Walentynki to wspaniałe święto dla wszystkich zakochanych par i tych, którzy kochają skrycie. Dla tych drugich to dobry dzień na wyznanie swojego uczucia. Walentynki to też święto, które dla wszystkich samotnych serc oraz dla osób próbujących pozbierać się po zawodzie miłosnym jest świętem bardzo okrutnym.

3. Cytat
„Dziś mam spierdolony humor, bo juto jest to pojebane święto pojebanych ludzi. A co u Ciebie? :)”

No właśnie, co u mnie.

U mnie dobrze. 14 lutego przemknął niepostrzeżenie. Zero bodźców, zero reakcji. Rachunek wychodzi na zero, więc… tak jakby w ogóle takie cusik jak Walentynki nie istniało.

Do Smoka z komentarzy
Za głęboko szukasz, a rozwiązanie jest na wierzchu  ;)
… to do pytania o „kłopot”

Jeśli chodzi o schematy... [...]  , to chyba coś w tym jest, jednak „nie każdy kto pali gazetki jest piromanem”. Każdy jest inny, indywidualny. Ja to „coś” wyczytuję z oczu lub jeśli nie mam takiej możliwości staram się wychwycić najdrobniejsze, mikroskopijne „anomalia” w zachowaniu. Może to być cokolwiek: sposób chodzenia, odwracania głowy, reakcja na stres itp.
Z twoich komentarzy wnioskuję, że bardzo lubisz obserwować zachowania ludzkie, analizować je… zaciekawiłeś mnie tym tematem jeszcze bardziej :)

piątek, 3 lutego 2006

75% więcej... to lepsze niż 10% od życia


Jaka miła niespodzianka mnie spotkała w dniu wypłaty. Otóż w 2006 roku moja podstawowa stawka została zwiększona o całe 75%!!!!

Muszę przyznać, że to bardzo dużo bo na wynagrodzenia w 2005 roku nie musiałem narzekać :)

pieniędzy więcej a obowiązków… chyba nawet mniej.

Nieraz się zastanawiam… za co oni mi płacą ;)

Oby tak dalej

sobota, 14 stycznia 2006

Poziomki

Poziomki - widzieć je: przepowiada szczęśliwe małżeństwo, związek.

Małżeństwo? Nieeee…

…poziomki były bardzo czerwone i to miejsce… bardzo znajome.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...