piątek, 14 października 2005

katar, kłucie i odwiedzinki...


Katar… ból gardła…
Jednym słowem lekko przeziębiony jestem.
To jednak nie przeszkodziło mi, aby się wczoraj zaszczepić przeciwko grypie.
Szczepionkę musiałem sprowadzić sobie aż z Czech, bo w Polsce jest nie do zdobycia i chyba na ten sezon zapasy całkowicie się wyczerpały...
...zresztą cena czeskiej szczepionki jest znacznie niższa niż polskiej wiec nawet gdyby były to kupiłbym ją u sąsiadów.

Wieczorem wpadł do mnie Patulek z buteleczką czerwonej Finlandii.

Dziś czuję się stanowczo lepiej… katar, co prawda mam, ale gardło mnie już tak nie męczy…
Ciekawe tylko czy to po szczepiące czy po Finlandii ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...