piątek, 24 czerwca 2005

Przerwa


To była dość długa przerwa w pisaniu wynikająca z „nic dziania się”, poza tym pogoda nie sprzyja i nie zachęca do siedzenia przy komputerze.

Pierwszy dzień wakacji…

Patulek jutro wybiera się nad morze, a co zemną?

Pod koniec czerwca przyjedzie rodzina z Białegostoku na parę dni.
Już teraz wiem, że będą chcieli abym z ich powrotem zabrał się z nimi.
Dwa tygodnie w Białym… albo dwa w górach w Wielkiej Puszczy… wybór będzie zależał ode mnie.

Andy dostał w pracy stałą umowę… zazdroszczę mu. U mnie w tej sferze ciągle wielkie wqrwiające nic. Nie wiem jak długo jeszcze tak wytrzymam. Bądź, co bądź realizuję ostatni czasy zlecenie na stronę www o mieście Oświęcim, ale…
taka dorywcza praca nie pozwala mi spać po nocach spokojnie.
Mając stałą pracę można mieć plany, odkładać jakiegoś grosza, zdobywać doświadczenie, rozwijać swoje umiejętności etc.

Biorąc pod uwagę to, że mam naturę pracoholika taki tok myślenia nie powinien nikogo dziwić.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...