poniedziałek, 11 kwietnia 2005

oblężenie bloga

Widzę, że wiersz o sośnie polskiej robi niesamowitą karierę…
Dziś, jak wszedłem na statystyki to aż się za głowę chwyciłem…

Niedziela:
Rankiem udałem się do Krakowa do dziadka…
Dziwne… od dnia śmierci Papieża dziadkowi diametralnie się poprawiło… uznaję to za coś dziwnego bo całe trzy tygodnie spędził na intensywnej ze stanem ciężkim a tu na drugi dzień po śmierci Papieża ląduje na septycznym i z sam nie mogę się nadziwić jak szybko wraca do zdrowia. Poprawa z dnia na dzień. To naprawdę chyba cud. Nie muszę nawet dodawać, że jeśli szpital nosi im. Jana Pawła II to takie rzeczy powinny tam zdarzać się na porządku dziennym i nie powinny dziwić ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...