piątek, 25 marca 2005

Wiosna


Wiosenna aura dopisuje i zachęca do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu. Taką pogodę kocham – słoneczną… Mam przynajmniej okazję do naładowania swoich baterii, bo ja to chyba jestem na baterie słoneczne…

Popołudniu wpadła na kawkę Naiwna ( Kluska), która na święta przyjechała „na stare śmieci”. Poprawiła mi samopoczucie swoją obecnością… rozumiemy się bez słów… jak zawsze ;)
Szkoda, że tak krótko… najgorsze, ale też nieuniknione są dla mnie pożegnania z nią… staram się być twardy i nie okazywać po sobie, że jest mi bardzo przykro, że już musi jechać, i że znów nie zobaczymy się przez około pół roku. Ciężko jest żegnać się z osobą, która jest najlepszym przyjacielem… nawet na pół roku ...ciężko.
Jutro, jeśli czas dopisze to wybierzemy się wspólnie do Malutkiej…

Święta za pasem… jeszcze nie składam życzeń bo chyba tutaj jeszcze zaglądnę
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...