Wiosna

Wiosenna aura dopisała i zachęcała do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu. Wreszcie słońce, które od dłuższego czasu nieco się ukrywało, postanowiło pokazać swoją moc, rozświetlając niebo i rozgrzewając ziemię.

Dwóch przyjaciół spaceruje w parku wiosną


Taką pogodę kochałem - słoneczną, pełną życia i optymizmu. Miałem przynajmniej okazję do naładowania swoich baterii, bo ja to chyba jestem na baterie słoneczne...

Popołudniu wpadła na kawkę Naiwna vel Kluska, która na święta przyjechała "na stare śmieci". Zawsze, gdy jesteśmy razem, samopoczucie rośnie. Rozumiemy się bez słów, jakbyśmy czytali sobie w myślach. Szkoda, że tak krótko... Najgorsze, ale też nieuniknione, są dla mnie pożegnania z nią. Staram się być twardy i nie okazywać po sobie, że jest mi bardzo przykro, że już musi jechać, i że znów nie zobaczymy się przez około pół roku. Ciężko jest żegnać się z osobą, która jest najlepszym przyjacielem... nawet na pół roku... ciężko.

Jutro, jeśli czas dopisze, wybierzemy się wspólnie do Malutkiej. A ta wiosenna aura zwiastuje, że będzie to niezapomniana przygoda.

Święta za pasem... jeszcze nie składam życzeń, bo chyba tutaj jeszcze zaglądnę. A jeśli nie, to zapewniam, że serdecznie życzę wszystkim radosnych i wesołych Świąt Wielkanocnych!

Komentarze

Popularne posty