poniedziałek, 7 lutego 2005

sam sobie podałem linę...

Tytuł chyba nie ma nic wspólnego z tekstem poniżej…
nie ważne...

zresztą...

...twoja przeglądarka nie obsługuje... dobrego samopoczucia…

Więc?
Jeśli nic nie idzie po twojej myśli… udaj się na wakacje lub zajmij się czymś innym!

Zejdźmy na ziemię…

Potrzebne mi są referencje z nietypowych miejsc…
Pomijając pracodawców, co normalne, potrzebuję referencji z „byłych” szkół i od psychologa.

Praca nietypowa, ale bardzo ciekawa.
Wszystko na razie TOP SECRET!

A jutro? Czechy… nadchodzę! [chować się kto może bo zatruje moim złym samopoczuciem]
Chociaż ostatnio wracam do formy psychicznej… Chyba ;)

No właśnie a propos tej formy psychicznej…
Kuleje i to na luzie…
Nie mam ostatnio większej kontroli nad tym, co wyprawia… - tak było do tej pory

Teraz…
z wielkim mozołem i walką staram się odbudować moje „chce się” - bo do tej pory nic mi się nie chciało.
Zaczynają wracać chęci na „coś” – nie ważne, co to jest… dobrze, że w ogóle zaczynam mieć chęć do „czegokolwiek”

…i najważniejsze:
mam powody, żeby „Być”!

Walka samego z sobą nie jest walką prostą…
Muszę… bo utonę w własnej wyobraźni.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...