środa, 22 grudnia 2004

Przygotowania...

Wtorek... 
Zaraz z samego ranka pojechałem z Patulkiem do Czeskiego Cieszyna…
Ech… to miejsce zawsze przyciąga mnie jak magnes...
Po drodze wypiłem na czczo jedno piwo…
Jejku… czułem się jak co najmniej po trzech…
Poprawiło mi to oczywiście nie za dobry humor, który mnie dręczył od poniedziałku…

W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Centrum aby kupić prezenty…
W tym roku postarałem się i każdej bliskiej osobie kupiłem mały drobiazg…
Bo… ja… to ostatnio marzę o kuli plazmowej ;) nie żebym coś sugerował […] ;)

Dziś... środa:

Dziś odbyło się walne zgromadzenie organizatorów tegorocznego Sylwka… Obradowaliśmy całe popołudnie i ustaliliśmy wszystko co do najmniejszego szczegółu…
Jednym słowem będzie tak zajebiście jak w zeszłym roku… w końcu, będziemy mieli wszystko to, co sobie zaplanowaliśmy ;)

Dzień ogólnie dobry… nie mam nawet na co narzekać…
No… może tylko na kaca…
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...