piątek, 5 listopada 2004

Nibylandia... czyli - Mapa nie jest terenem.

Wystarczało tak niewiele...

Nie wiem, czy widziałeś kiedyś mapę ludzkiego umysłu. Widać na nim linie zygzakowate, podobne do wykresu temperatury na karcie szpitalnej. Linie te są prawdopodobnie, drogami biegnącymi przez wyspę. Bo Nibylandia jest zawsze – w mniejszym lub większym stopniu – wyspą, gdzie błyskają , od czasu do czasu, zdumiewające barwy i gdzie są koralowe rafy, podejrzanie wyglądające okręty w pobliżu brzegów, dzicy ludzie, odludne legowiska zwierząt, gnomy zajmujące się krawiectwem, jaskinie, przez które płyną rzeki, książęta mający sześciu starszych braci, chyląca się do upadku chatka i pewna, bardzo maleńka, stara pani o haczykowatym nosie. Nie byłaby to trudna mapa, gdyby to było już wszystko. Ale jest jeszcze: pierwszy dzień w szkole, religia, ojcowie, okrągły staw, morderstwa, wieszanie, nieregularne czasowniki, tort czekoladowy, wkładanie szelek, powiedz: Chrząszcz brzmi w trzcinie! – i tak dalej.

No właśnie... kto z nasz nie miał kiedyś swoja Nibylandię. Teraz, gdy wyrosłem z krótkich majtek, zapomniałem o niej tak jakby nigdy nie istniała. Nibylandia w żaden sposób nie pasuje do świata „dorosłych”, w którym mówi się ciągle tylko o „polityce, golfie i krawatach”. Chociaż dziś już nie mogę przekroczyć granic Nibylandii , ciągle irracjonalnie posługuję się niepotrzebną i niezrozumiałą dziwną starą mapą, która jest jedynym świadectwem, że moja Nibylandia istniała naprawdę. Podejmując decyzje i usiłując zrozumieć otaczający mnie świat, nieraz zachowuję się tak, jakby moje mapy opisywały cały wszechświat. Tymczasem… moja mapa dotyczy wyłącznie mojej wyspy. Nikt inny nie ma możliwości poznania wszystkich jej zakamarków…

No i co z tego? A no to z tego, że mając taką świadomość, nie mogę powiedzieć, że inni mnie nie rozumieją., a ja nie rozumiem innych bo są zbyt głupi, prymitywni, lub zbyt słabo rozwinięci duchowo. To tak, jakbym wierzył, że mapa Warszawy przyda się do czegoś w Bielsku – Białej tylko dlatego, że jest mapą. W praktyce jest ona tam tylko kawałkiem papieru.

dziś zawsze czegoś jest za mało, coś się nie zgadza... czegoś brakuje do... szczęścia.

Jutro dzień wesoły bo nie trzeba iść do... pracy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...