wtorek, 30 listopada 2004

koniec i początek

Ostatni dzień na stażu… koniec. Nareszcie. Karta stażu wypełniona… program zrealizowany w stopniu ponad programowym - jeśli można to tak ująć. Umowy nie podpisałem. Lecz… zawsze drzwi firmy stoją dla mnie otworem… pocieszające – to tak jakby z własnej woli wejść na teren obozu z napisem „Arbeit macht Frei".

Nic straconego. Od czwartku zaczynam pracę w rodzinnym interesie… przynajmniej na jakiś czas.

P.S. 
Dziś zatrzęsła się w Polsce ziemia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...