wtorek, 12 października 2004

Młynek...

Zmęczony. Bardzo. Można by powiedzieć wyczerpany. Psychicznie i fizycznie. Zajob z pracy daje mi się we znaki a raczej w nogi. Jeszcze te uciążliwe dojazdy…
Dom – miejsce do spania.

No i do wypłaty dwa dni ;)
Na pierwszy ogień pójdzie wymiana telefonu bo oprogramowanie szlag trafia – już nie mogę patrzeć na ten zżera-cz nerwów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...