niedziela, 26 września 2004

Rozmowy a'la Miodek

Tak z Andym rozważaliśmy nad sprawą odmiany niektórych wyrazów polskich. Podczas rozmowy na temat kto jakie miejsce zajął w jednym z teleturniejów napotkaliśmy na barierę językową nie do pokonania. Otóż… one są pierwsze, drugie, szóste, dwudzieste czwarte itd. To jest sprawa prosta, ale jak to się ma do rodzaju męskiego w liczbie mnogiej? Oni są pierwsi, drudzy, szóści, dwudzieści czwarci, osiemdziesiąci piąci itd.? Jakoś to strasznie dziko brzmi. Druga sprawa to przypadek, kiedy rozpatrujemy następujący przykład: Gdy obchodzimy rynek dookoła to jak powiedzieć twierdząco, że już rynek został …?... no właśnie, …obejdzięty? …obszęty?
Takie głupie paradoksy językowe pojawiają się w sytuacjach, kiedy nie chce nam się czegoś wypowiadać pełnymi poprawnymi zdaniami. Z tym Rynkiem to po prostu chyba jest tak, że należałoby raczej powiedzieć że rynek już obeszliśmy.
Tak czy owak… język polski trudny jest ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...