niedziela, 8 sierpnia 2004

Nawet w samotności zachowuj się jak w obecności drugiego człowieka

Zmęczony. Bardzo. W związku z Jarkiem. Tyle się działo kumulunimbusowe myśli, rachatłukum esemesowate. Odpoczynkowana nadszedł czas. Sprawa ciachnięta. Przebiłem się przez barierę manipulacji. Zrozumiałem.

Pojaśniało mi, mój dzienniku pro-konfidencki, poświeciło i ujrzałem…

a no, dostałem olśnienia dla jasności i dla wszystkich małych i dużych nieścisłości prrrr… pomału…

Będzie to krótka rozmowo-warjacja, mimra-widły …ze śmietnika podświadomości

Widzę, widzę…
Przejrzałem…

A będzie to z gier i zabaw zręcznościowo-strategicznych Jarka, Króla Liska-Chytruskowskiego.
Na ulicy omen- no-men Lisiej w Bielsku-Białej pod oknem mieszkania Jareckiego zebrał się tłum… i krzyczy…
obudzony Jaro przeciągną się raz, drugi, ubrał szlafrok firmowy, made in China ( w innych nie miał zwyczaju chodzić) i wyszedł na balkon…
zobaczywszy tłum… rzekł…
- Sqńście sum?
- Z okolicznych miejscowości
- Ja, ja… możci, ości...
- …a, was wollen Sie?
- nie oszukuj nas!
- Ja, ja… jo tyż miałem dla was…
…i poszedł.

Oj, bym się nabrał na gry słowne Jarkowskiego, byś się sparzył bastku i ugotował w własnym garze głupoty… tak nie było… by-m-ś zostało.

A no kończę tą pokręconą znajomość, bom już zmęczony tymi manipulacjami i ogromniastymi, skumulowanymi w jednym czasie nie-porozumieniami…


--------kilka spacji zanim zakończę----

Jarku o stu imionach
gwoli przypomnienia…
- jestem wybredny, stawiam na szczerość, nie na rozbijanie starych przyjaźni, tych kulawych też
- wykrywacz głupoty mam zawsze włączony …chodź tego nie okazuje
- słuchałem, słuchałem, usłyszałem, nie posłuchałem, wartości nie zatraciłem

…i wiedz – nie pomyślę o tobie

ENTER
ziżej...
niżej...
jeszcze niżej...

pysk… byle nie uronić słówka, panie cenzorze.

Caps Lock powstrzymam…

End.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...