... a mała zręczność... siły

Wisienka…
Żelazna wpadła z wiśnióweczką własnej roboty... Zrobiliśmy sobie party... bo jak to inaczej nazwać... alkohol, Ibisa mix, smucenie i pocieszanie się nawzajem słowami: „...ale to nie ważne... napijmy się”. I tak przy falujących rytmach Ibizy dotarliśmy do... końca wiśnióweczki ;)

Komentarze

Popularne posty