niedziela, 29 sierpnia 2004

... a mała zręczność... siły

Wisienka…
Żelazna wpadła z wiśnióweczką własnej roboty… zrobiliśmy sobie party… bo jak to inaczej nazwać… alkohol, ibisa mix, smucenie i pocieszanie się nawzajem słowami: „…ale to nie ważne… napijmy się „ …i tak przy falujących rytmach ibizy dotarliśmy do… końca wiśnióweczki ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...