poniedziałek, 26 lipca 2004

Blog nie wydaje owoców, jest tylko pośrednikiem..

…z jednej strony:

Zastanawiam się co mnie ciągnie i popycha do pisania Tego bloga?
Po co ludzie mają czytać te niepoukładane wywody…



Co osiągnąłem dzięki blogowi…

A no… poznałem wirtualnych przyjaciół, którzy swoimi komentarzami dodawali mi otuchy w trudnych momentach, którzy ganili i nagradzali zarazem w różnych sytuacjach.

Mija pół roku – to mało – od kiedy mam bloga… czytałem dziś całe archiwum…
…mimry z mimrami - widły i powidła

Dzięki blogowi mam jasny obraz moich transformacji w życiu.
Dzięki blogowi wiem co zmienić w swoim wnętrzu i co za tym idzie …w swoim życiu


Co za mną…

W skrócie:
LUTY– mega deprecha
  MARZEC – przebudzenie… Nagle zdałem sobie sprawę, że żyję - to za sprawą Mateusza i jego stylu pisania ( przyjazna dusza) i Andrzeja Bursy… Szkoda, że po Mateuszu został tylko blog a Bursa tak krótko żył i nie napisał więcej wierszy.
  KWIECIEŃ – nie wszystko trwa wiecznie - zerwanie z A. ale zawsze rodzi się nowe – zakochałem się w Czechach… nowe doświadczenia z niewinnymi lekami
  MAJ – huśtawka nastrojów, imprezy, dylematy w podejmowaniu decyzji... Nieodparta pokusa odkrywania nowych lądów… jednak na pokusie tylko się skończyło.
  CZERWIEC – upragniona praca… odwiedziny Naiwnej… nowe zainteresowania, Przyjaźń z A. wylizanie dawnych ran i rozczarowań życiowych
LIPIEC – nowe kontakty, optymizm… luzik i dziwne (tylko na pierwszy rzut oka) zbiegi okoliczności.

  Dziękuje Wam, za to że jesteście i staracie się mnie zrozumieć.


Co przede mną…
… jestem dobrej myśli. Bloga będę pisał nadal… zmienię tylko styl pisania bo styl na „gimnazjalistę” czuję, że nie pasuje do mnie… Może bardziej intymniej, Duchowo, Tajemniczo, z dodatkiem dadaizmu… czas pokaże.

Wiem tylko jedno… Ten blog zawsze będzie moim blogiem. Nawet gdy pokażą się na nim niechciani goście i będę zmuszony do zmiany nazwy albo do wprowadzenie prymitywnego hasła… zawsze to będzie mój dziennik… jeszcze nie pamiętnik.



Z drugiej strony…

Zacytuję tu Naiwną… ma dużo racji w tym co pisze na temat blogów i ja sie z tym tekstem zgadzam

"BLOG- co to? Q....a konkurs zycia?


No bo tak sie coraz czesciej zaczynam zastanawiac? Co to ma wogole byc i kto to wymyslil? Zalozylam sobie bloga- bo chcialam gdzies wylac smuty bo mnie facet zostawil- polecam wszystkim zlamanym serduchom- pomaga. Zawsze to lepiej gdzies zostawic ten bol byle nie trzymac go w sobie. Mam Bloga.... I tym samym laze po innych blogach...I tak sie zastanawiam coraz czesciej co to Qrwa konkurs zycia? Rankingi... Czyj blog najlepszy...
Pamietniki...te stare...ach.... Zapomnielimsmy o nich? Przeciez pamietniki, dzienniki to wszystko pisane bylo w tajemnicy i dlatego robilo tyle uciechy! Wymyslanie dla nich kryjowek, walki z rodzenstwem gdy juz ktores znalazlo nasze sekretne zapiski. Zapach czystej bialej kartki, ktora mozna bylo zapelnic tymi najbardziej skrywanymi myslami i wydarzeniami typu: "Magda jest glupia", " Wojtek mnie ciagnal za warkocze", "Co to za czerwone paskudztwo na moich majtkach", "Boze jak ja go nadal kocham".....itp... Mam w domu pare zeszytow zapisanych swoim zyciem. Jak juz zaczelam kiedys tak nie moglam skonczyc. I nie ma nic lepszego niz kartkowanie starych zapiskow z budy, o pierwszej milosci, o wojnach ze starszymi, imprezach ... z lampeczka wina- ubaw po pachy i wieczorek wspomnien. Mozna dotknac, spojrzec na powklejane zasuszone kwiatki, wlasnoreczne ilustracje do dni dolow. Poogladac skrawki rozmow z nudnych lekcji (kto tego nie robil? wszyscy)- ach! Nie ma piekniejszego uczucia i nic tego nie jest w stanie zastapic.....
Bo internetowy pamietnik- system padnie- nie masz notek... Ktos wchodzi i Ci czyta, o tym co Cie trapi. Zastanawiam sie czy niektore blogi nie sa robione pod publike? Im wiecej glupich zdjec- tym lepiej- im wiecej ciekawostek- tym lepiej- Im wiecej o szefie i swoich zainteresowaniach sexualnych- tym lepiej... Do czego to do Qrwy nedzy prowadzi? Kazdy siedzi wieczorem przed kompem i zachodzi w glowe "jak tu stworzyc z tego nudnego dnia fajna notke, zeby ktos to chcial czytac"....A pozatym czy my nie mamy innego zajecia niz chodzenie i grzebanie w zyciu innych?
Naiwna "
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...