wtorek, 18 maja 2004

Raz w górę raz w dół

…totalna huśtawka nastrojów

Przez pół dnia chodzę nieobecny… wolę oglądać świat z za szyby…
tak jest bezpieczniej, ciszej…
zatraciłem gdzieś marzenia… cele…
gubię dzień po dniu, marnuję piasek klepsydry… nie widzę wyjścia z negatywnych myśli.

wieczorem
wszystko przechodzi… nagle dostaję „skoku ciśnienia” wracają cele… chęć do życia

Takie stany bardzo mnie dziwią i zaskakują…

A wszystko to za sprawą (chyba) nałożonych na siebie paru spraw i sytuacji… brak pracy…  tęsknota za Naiwną… i jeszcze umierająca ciotka ( wolę napisać ciężko chora… chcę mieć nadzieję na jej wyleczenie)… jest mi bliska i bardzo samotna...

Muszę coś wreszcie zrobić z życiem bo zwariuje!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...