poniedziałek, 19 kwietnia 2004

Żelazne dni otwarte

18 kwietnia – niedziela
www.inoplex.pl


Wybrałem się do Żelaznej na dyskusje o wszystkim i niczym. Nie było jej w domu a mama powiedziała, że mam zaczekać na Żelazną, bo pojechała tylko po zeszyt do qmpelki i zaraz wraca. Czekałem 10 minut z jej mamą. Zrobiła mi kawkę i przygotowała pyszna domowe ciasteczka. ?To było najdłuższe 10 minut w moim króciutkim życiu ;)

Gdy się już pojawiła… no nareszcie powiedziała… to dziw Ne… przecież to miała być moja kwestia ;) Mniejsza z tym. Czas u Żelaznej spędziłem na dyskusji na różniste tematy… [...]

Wieczorem wskoczyłem na gadulca i prowadziłem długą konwersację z Naiwną – stały punkt programu ;)
Amen!

Z mojego serca spadł kamień, gdy dał znać o swoim istnieniu Mathi. Dwa tygodnie nie dawał znaku życia… już się martwiłem o niego… i nareszcie jest... a raczej był na moment na GG. Jednak tyle mi wystarczyło.


19 kwietnia – poniedziałek

jak ja kocham poniedziałki… całkiem serio.

Ponieważ od mojego spotkania z Żelazną miną aż jeden dzień to zaszczyciła mnie swoją osobą. Potem przyplątała się moja siostra z wielką sprawą…. Postawienia Tarota… a postawiłem bo nudziła i wynudziła… po odczytaniu stwierdziła, że lepiej nieraz nic nie wiedzieć – ma rację

Podsumowanie…Brak podsumowania!

Informacje parafialne
Psina nadal jest u mnie… chyba szczęście mu (i mnie) sprzyja – zobaczymy jak długo… oby do unormowania sprawy o kryptonimie „czarny pies” ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...