środa, 21 kwietnia 2004

Trening przed małą wycieczką...

Jestem wykończony… przy moim (już) psie zostanę chyba piłkarzem;) bite dwie godziny zabawy z
piłką i jeszcze mu nie dosyć, a ja? PADAM!

Wieczorem czyli mniej-więcej teraz rozmawiałem z Jowitą… planujemy na początek maja wyprawę na górę Żar… muszę chyba sobie poćwiczyć jazdę bo przez zimę to podupadłem na kondycji;)

Tak naprawdę to w duchu modlę się, aby padało wtedy nawet żabami bo wycieczka nie dojdzie do skutku i towarzystwo przyjedzie do mnie:D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...