niedziela, 4 kwietnia 2004

Miłością wyłożoną na stół...

Zapraszam Cię na mojego domu
www.mazelmoments.com
Teraz już wiesz jak mieszkam co jem gdzie śpię
Wiesz o mnie wszystko to co wiedzieć powinieneś
Gość rozgląda się po brudnych zakazanych kątach i czystej podłodze
No ładnie tu u ciebie – odpowiada

To może teraz siądźmy razem przy stole
Pogramy w karty i inne przestarzałe gry
Super! Przyniosłem prezent – gość odbąknął
Prezent?

Tak… prezent
Postawie na stole… i postawił
Była to piękna miłość z kolekcji limitowanej
Wiesz co… lepiej schowaj ją pod stół
Jak tak na nią patrzę to dochodzę do wniosku że nie mam po co żyć

Przyniosłeś mi coś czego całe życie szukałem i żyłem cały czas tylko zdobyciem jej
Teraz już nie mam po co żyć
Cel życia przyszedł do mnie

Dlaczego mnie na taki prezent nie przygotowałeś?
To jest za duży ciężar jak na moje barki
Nie jestem gotowy
Nie wiem z czym to się je

Grzmotłeś mi miłością prosto na stół i myślisz że cieszę się
Myślisz że cieszę się z najpiękniejszego prezentu pod słońcem?
Nawet nie zapakowałeś w wyszukany papier o wstążce już nie wspomnę
Stawiasz mnie w trudnej sytuacji… nie wiem czy mogę przyjąć to cudo

To chociaż wypijmy ją razem – odparł gość
Dobrze… wypijmy ją razem
Ale butelkę zabierasz do domu!

Nie-nawiedzę-nie-spodziewanych-skrótów!
Nie-nawiedzę-nie-spodziewanych-skrótów!
Nie-nawiedzę-nie-spodziewanych-skrótów!
Jeszcze nie czas na prezenty...
Nie teraz




P.S.
Odpowiedź na wczorajsze pytanko:
Wspólny tytuł obrazów to...
"Za późno wyjęty"
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...