wtorek, 2 marca 2004

Ech ta deprech... już mi się znudziła

Nio i cio…..
Miałem tyle dzisiaj zrobić i nic…
W PUP – nie byłem
U psychologa – poco
W szkole na kawce – bee, nie miałem ochoty
Jedynie odwiedziłem A.
Posiedziałem poplotkowałem, ponarzekałem i trochę podniosłem się na duchu.
Teraz jestem w domu i sklejam tą notkę.
Jednym słowem dzień „bagna” psychicznego….
Podobno chodzenie po bagnach wciąga.
Musze się nie dać i wreszcie obudzić z tego snu, w którym jestem od dwóch miesięcy.
Takiej sytuacji nie miałem jeszcze w moim życiu – niechęci do wszystkiego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...