środa, 24 marca 2004

Herbatka z %

Wiadomość z ostatniej chwili...


Po mnotce na blogu Naiwnej wywołała się miła wymiana zdań i basteko został wyróżniony za swój koment nową mnotką a raczej mnotką mojego komenta...
Proście mówiąc.... mój koment zaistniał na blogu Naiwnej jako oddzielna nowa notka :)
Dzięki serdeczne Naiwna :)))) :*


Notkę czas zacząć…:)

Poranek…
www.goodlightscraps.com
Deszcz dziś zawitał do Kraju bastków i to spowodowało, że poranek przespałem.

Ranek…
Ranek też, przespałem :)

Południe…
No tego już przespać nie mogłem… Mozolnie się wygrzebałem i uaktywniłem moje za hibernowane zwłoki…. Kawa, papieros, syte śniadanie o 12:30 ;) – pobudziły mnie do życia

Ruszyłem na miasto…
a była to wycieczka pełna niespodzianek i miłych akcentów.

Najpierw poszedłem na pocztę opłacić sobie skrytkę…. Zawsze to robił mój pełnomocnik ale jakoś takoś mi się zachciało przynajmniej raz na pół roku opłacić ją z własnej kieszeni…. Ludu co nie miara!!! Popatrzyłem [...] oszołomiony kolejką wyszedłem.

Udałem się do GDK bo dostałem cynk, że przyjmują stażystów… więc zapisałem się…. Co mi szkodzi… z xxxxpolu nie uzyskałem jak dotąd żadnej informacji. ( mamy 24 marca o oni twierdzili, że skontaktują się zemną do końca miesiąca) Trudno…. Nie ma co czekać… Może się skontaktują może nie. Więc tak, jeśli wszystko wypali to w połowie kwietnia będę stażystą. Szkoda tylko, że za to dają takie marne grosze :(

Po drodze do GDK spotkałem Żelazną…. Dotrzymywała mi towarzystwa do samego Centrum Kształcenia gdzie udałem się na herbatkę z % do zaprzyjaźnionej pani dyrektor. Oczywiście musiała się wszystkiego wypytać…. A to czy mam wreszcie dziewczynę, Czy wybieram się do nich na studia… jak tam z moim zdrowiem…. Etc. Przesiedziałem tam
chyba z dwie godziny… ja sam i cała chmara młodych nauczycielek :-P Było nawet interesująco. Świetnie jest rozmawiać „przez Ty” z byłymi belframi. Przez chwile poczułem się jak w programie „Mamy cię” :) bastek zlicza nieobecności uczniów a pani psorcia, nagle gdzieś na moment znika :)

Po drodze na pocztę ( może teraz trochę mniej ludu będzie… pomyślałem) Spotkałem Wielką Stopę… czyli moją byłą nauczycielkę polskiego…. Po tych trzech latach nie zmieniła się ani trochę….. no może tylko wyglądała na ciupeczkę podjaraną dopalaczami ;)

Docieram wreszcie na tą pocztę…. tam znowu spotkanie… z Panią od baz danych… mała wymiana informacji bieżących ( ona jest starsza ode mnie tylko o rok więc szybko przeszliśmy na Ty – a co ) Skrytencję opłaciłem i nura do domu….

Tą niewinną istotę też dziś spotkałem ;)...pani Wiosna

Uwaga!! Ta Pani lubi podejść ofiarę od tyłu... uszczypnąć w tyłek i głośno zagwizdać do ucha... oszołomienie murowane ;)

Podsumowanie…

Dzisiejszy dzień obfitował w przypadkowe spotkania nieprzypadkowych osób.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...